dziwię się, że On przyszedł
przecież nas znał
zresztą nie trzeba być Bogiem
żeby wiedzieć
że to mogło się tylko źle skończyć
a jednak się nie cofnął
był wierny sobie i nam do końca
do końca miał nadzieję
że zabierzemy od niego ten kielich
ale my nic nie zrozumieliśmy
ani wtedy
ani później
wciąż nic nie rozumiemy z miłości
potrafimy tylko zabijać
i wymyślać usprawiedliwienia