JEŚLI CZEGOŚ NIE ROZUMIESZ, MOŻESZ TO SOBIE TŁUMACZYĆ, JAK CHCESZ
Kategorie: Wszystkie | Wszystkie
RSS
czwartek, 29 stycznia 2009
Ballada o wymiarze sprawiedliwości

Niezła była zabawa, za to dzisiaj rozprawa
W sądzie na wokandzie wisi już moja sprawa
Gdzie ta wokanda, sędzia pewnie wie
Babka z sekretariatu zaprowadzi mnie
Wchodzę do sali, ktoś siedzi w oddali
Czuję, że mi dzisiaj nieźle przywali
Wzrok zza okularów, mina bardziej sroga
W jakiejś kiecce, wiem – to się nazywa toga

Ref.
Widzisz tego orła? On coś znaczy!
Gdy orzekasz, musisz mi to wytłumaczyć!
Nasza Konstytucja to nie farmazony.
Ty ją znasz na pamięć – ja jestem skrzywdzony!

Wchodzę i nawijam, lecz on patrzy skosem
Czuję, że nie ma pojęcia o moim losie
Ja mu mówię o życiu, a on mi o prawie
Nie dogadamy się tak – i już po zabawie
Wyrok niekorzystny nie jest zaskoczeniem
Dobrze chociaż, że nie skończyło się więzieniem
Gdybym jeszcze wiedział za co, to by było super
Ale nie wiem – w sumie mam to wszystko w …

Ref.
Widzisz tego ptaka? On coś znaczy!
Kiedy orzekasz, musisz mi to wytłumaczyć!
Patrzę na stół sędziów, na przysięgłych ławę,
Kto mi wreszcie powie, za co mam dziś sprawę?