JEŚLI CZEGOŚ NIE ROZUMIESZ, MOŻESZ TO SOBIE TŁUMACZYĆ, JAK CHCESZ
Kategorie: Wszystkie | Wszystkie
RSS
wtorek, 10 listopada 2009
Absolutnie niemożliwe

Doskonale pamięta jego oddech.
Spokojny i jednostajny, uspokajał ją i usypiał.
Jego policzek przytulony mocno do jej policzka rozkosznie ją ogrzewał.
Nie pamięta czy zasnęła, a jeśli tak, to jak długo spała.
Pamięta, że w pewnym momencie poruszyła się i spojrzała na niego:
- Muszę już iść.
Odpowiedział coś, czego nie dosłyszała, poprosiła, żeby powtórzył.
Pokręcił przecząco głową.
- Nieważne.
- Powiedz - nie dawała za wygraną. - Powtórz proszę, co powiedziałeś.
- Wiem, że musisz iść, bo chcesz być gdzie indziej - usłyszała gniew w jego głosie.
Zachwyciło ją to.
I rozczuliło.

Usiadła.
- Nie chcę być gdzie indziej - odpowiedziała wolno i wyraźnie.
Żeby oboje na pewno usłyszeli.
Zapadła cisza.
Poczuła, że kręci jej się w głowie.
Przytuliła się znów do niego, do jedynej pewnej osoby w wirującym mocno świecie.
Teraz i na zawsze, co nagle zrozumiała bardzo wyraźnie.
Ale nie powiedziała mu o tym.
Nie zrobiła nic, nawet najmniejszego gestu.
Nie był potrzebny.
Siedzieli nieruchomo, w ciszy słychać było tylko ich oddechy.
A poza nimi nie było już nic.


Chciała zostać.
Najbardziej na świecie chciała z nim zostać.
Chociaż wiedziała, że było to absolutnie niemożliwe.

środa, 04 listopada 2009
Życz mi dobrze

Albo nie życz mi nic.
Ja i tak wiem lepiej, czego chcę.
Żebym umiała się częściej uśmiechać.
I żebym się tak bardzo nie bała.
Tego możesz mi życzyć, chyba że przyjdzie ci do głowy coś lepszego.

Dziś widziałam kawałek błękitnego nieba.
Zawsze coś.
I ktoś miał w samochodzie plastykowego delfina zawieszonego po lusterkiem wstecznym.
Delfin był w kolorze nieba.
Myślę, że to dobry znak.